Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej ani finansowej. Decyzja o zawarciu ugody z bankiem lub złożeniu pozwu zależy od indywidualnej treści umowy kredytowej i orzecznictwa aktualnego w chwili podejmowania decyzji — skonsultuj się z prawnikiem specjalizującym się w sprawach frankowych.
Kredytobiorcy, którzy zaciągnęli kredyt hipoteczny indeksowany lub denominowany do franka szwajcarskiego, od lat mają do wyboru dwie główne drogi rozwiązania sporu z bankiem: zawarcie ugody polegającej na przewalutowaniu kredytu na złotówki tak, jakby był on od początku kredytem złotowym oprocentowanym stawką WIBOR, albo złożenie pozwu o unieważnienie umowy z powodu niedozwolonych klauzul indeksacyjnych. Wybór między tymi drogami wymaga porównania realnej korzyści finansowej i akceptowanego poziomu ryzyka.
Na czym polega ugoda z bankiem
Standardowa propozycja ugody, wzorowana na rekomendacji Komisji Nadzoru Finansowego, zakłada przeliczenie kredytu tak, jakby był on kredytem złotowym od dnia zawarcia umowy, oprocentowanym stawką odpowiadającą tej stosowanej dla kredytów złotowych (WIBOR/WIRON + marża banku). W praktyce oznacza to:
- umorzenie różnicy między kwotą już spłaconą a kwotą, jaka byłaby spłacona przy hipotetycznym kredycie złotowym,
- dalsze spłacanie kredytu jako złotowego, z ratą niepowiązaną już z kursem franka,
- brak konieczności prowadzenia wieloletniego procesu sądowego i związanego z nim ryzyka oraz kosztów.
Na czym polega pozew o unieważnienie umowy
Alternatywą jest droga sądowa — pozew o ustalenie nieważności umowy kredytowej z powodu zawarcia w niej niedozwolonych postanowień umownych (klauzul abuzywnych) dotyczących sposobu przeliczania kursu franka. Jeśli sąd uzna umowę za nieważną, strony mają obowiązek zwrócić sobie wzajemnie to, co świadczyły — bank zwraca wszystkie wpłacone raty, a kredytobiorca zwraca kwotę wypłaconego kapitału (tzw. teoria dwóch kondykcji, dominująca w orzecznictwie Sądu Najwyższego).
Przykład liczbowy — porównanie ugody i unieważnienia
Państwo Kowalscy zaciągnęli w 2008 roku kredyt indeksowany do CHF na 300 000 zł. Do dziś spłacili łącznie 420 000 zł (kapitał + odsetki), a pozostałe saldo zadłużenia według banku wynosi jeszcze 180 000 zł.
- Wariant ugody: bank przelicza kredyt tak, jakby był złotowy od początku — hipotetyczne saldo zadłużenia po 18 latach spłat kredytu złotowego wynosi np. 90 000 zł. Bank umarza różnicę względem aktualnego salda CHF, czyli 90 000 zł, a Kowalscy spłacają pozostałe 90 000 zł jako kredyt złotowy w dalszych ratach.
- Wariant unieważnienia: sąd uznaje umowę za nieważną. Kowalscy muszą oddać bankowi wypłacony kapitał (300 000 zł), natomiast bank musi zwrócić im wszystko, co od nich otrzymał (420 000 zł). Po wzajemnym rozliczeniu (teoria dwóch kondykcji) bank oddaje Kowalskim różnicę: 420 000 zł − 300 000 zł = 120 000 zł, a kredyt przestaje istnieć — nie ma już żadnego salda do spłaty.
W tym przykładzie unieważnienie umowy jest finansowo znacznie korzystniejsze, ale wiąże się z wieloletnim procesem sądowym, kosztami pełnomocnika i ryzykiem niekorzystnego wyroku, podczas gdy ugoda daje szybszy, pewny, choć zwykle mniej korzystny finansowo rezultat.
Ryzyka i koszty procesu sądowego
Droga sądowa wiąże się z kosztami: opłatą sądową od pozwu (zwykle ograniczoną ustawowo dla spraw konsumenckich), wynagrodzeniem pełnomocnika oraz czasem trwania sprawy, który może wynosić od kilkunastu miesięcy do kilku lat, w zależności od sądu i ewentualnej apelacji banku. Bank może też zgłosić roszczenie o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału — choć dominująca linia orzecznicza w polskich sądach jest w tej kwestii niekorzystna dla banków, temat bywa przedmiotem sporu.
Kiedy ugoda może być lepszym wyborem
Ugoda bywa rozsądniejsza dla osób, które chcą szybko zakończyć niepewność, unikają ryzyka procesowego, planują np. sprzedaż nieruchomości w krótkim czasie i potrzebują jasnego stanu prawnego księgi wieczystej, albo dla kredytów o relatywnie niskim potencjale korzyści z unieważnienia (np. zaciągniętych stosunkowo niedawno, z niewielką dotychczasową nadpłatą względem hipotetycznego kredytu złotowego).
Kiedy pozew bywa korzystniejszy
Pozew ma sens przy umowach z wyraźnie niedozwolonymi klauzulami przeliczeniowymi (brak jasno określonego kursu, jednostronne ustalanie kursu przez bank bez obiektywnych kryteriów) oraz gdy suma dotychczasowych spłat znacząco przekracza wypłacony kapitał — im dłużej kredyt jest spłacany, tym potencjalna korzyść z unieważnienia zwykle rośnie.
Sprawdź harmonogram i saldo swojego kredytu: Kalkulator kredytu hipotecznego →
Najczęstsze pytania o kredyty frankowe
Czy ugoda z bankiem oznacza rezygnację z prawa do pozwu w przyszłości?
Tak, standardowa ugoda zawiera zwykle zrzeczenie się przez obie strony wzajemnych roszczeń związanych z umową kredytową, co oznacza brak możliwości późniejszego dochodzenia unieważnienia tej samej umowy na drodze sądowej.
Czym jest teoria dwóch kondykcji?
To zasada rozliczenia stron nieważnej umowy, zgodnie z którą każda ze stron ma odrębne roszczenie o zwrot tego, co świadczyła — bank o zwrot wypłaconego kapitału, kredytobiorca o zwrot wszystkich wpłaconych rat — zamiast automatycznego potrącenia jednego roszczenia drugim.
Czy trzeba spłacić cały kredyt frankowy przed złożeniem pozwu?
Nie, pozew o ustalenie nieważności umowy można złożyć niezależnie od etapu spłaty kredytu — zarówno przy kredycie w trakcie spłaty, jak i już całkowicie spłaconym.
Czy sąd zawsze unieważnia umowę kredytu frankowego?
Nie automatycznie — wynik zależy od konkretnej treści umowy, w tym od tego, czy zawiera niedozwolone postanowienia dotyczące ustalania kursu przeliczeniowego. Choć w wielu sprawach dominującym rozstrzygnięciem bywa unieważnienie, każda sprawa oceniana jest indywidualnie.
Ile trwa proces sądowy o unieważnienie kredytu frankowego?
Zależy od sądu, obciążenia wydziału i ewentualnej apelacji strony przegrywającej — może to być od kilkunastu miesięcy w pierwszej instancji do kilku lat, jeśli sprawa trafi do sądu apelacyjnego.
Czy bank może żądać wynagrodzenia za korzystanie z kapitału po unieważnieniu umowy?
Banki niekiedy zgłaszają takie roszczenia, jednak dominująca linia orzecznicza polskich sądów w tej kwestii jest niekorzystna dla banków — warto to omówić z pełnomocnikiem prowadzącym konkretną sprawę, ponieważ orzecznictwo w tym zakresie bywa przedmiotem sporu.
Czy po unieważnieniu umowy nieruchomość zostaje bez obciążenia hipotecznego?
Tak, po prawomocnym wyroku stwierdzającym nieważność umowy i rozliczeniu wzajemnych roszczeń hipoteka zabezpieczająca kredyt powinna zostać wykreślona z księgi wieczystej nieruchomości.
Czy warto skorzystać z ugody, jeśli kredyt jest już prawie spłacony?
To zależy od konkretnych wyliczeń — przy kredycie bliskim spłaty potencjalna korzyść z unieważnienia bywa mniejsza niż przy kredycie w początkowej fazie spłaty, dlatego warto porównać obie ścieżki liczbowo przed podjęciem decyzji.
Czy pozew wyklucza późniejsze negocjacje ugodowe z bankiem?
Nie zawsze — w wielu sprawach do ugody dochodzi już w toku procesu sądowego, gdy obie strony oceniają ryzyko dalszego procesowania się jako niekorzystne, choć nie jest to regułą i zależy od strategii obu stron.
Czy koszty pełnomocnika w sprawie frankowej są zwracane w razie wygranej?
Co do zasady tak — strona przegrywająca (zwykle bank, jeśli powództwo zostanie uwzględnione) zostaje obciążona kosztami procesu, w tym kosztami zastępstwa procesowego, zgodnie z zasadami postępowania cywilnego i stawkami określonymi w przepisach.